Jak bankierzy podbili Polskę

 Finansjera

Jednym z motywów podjęcia przeze mnie studiów historycznych w 1984 r., była świadomość  zakłamania wiedzy o dziejach. Jednak szybko przekonałem się, że jeszcze większe i groźniejsze jest zakłamanie ekonomii, o czym zdecydowanie rzadziej zdawano sobie sprawę.  

A mimo to dopiero dziś widzę, że poziom zmanipulowania ekonomii okazał się być znacznie głębszy i trwalszy, niż wydawało się nam w czasach PRL i socjalistycznej gospodarki planowej. Okazało się bowiem, że wypaczenie wiedzy ekonomicznej ma źródła nie tylko w komunizmie, ale również w nauce zachodniej, a historię najnowszą należałoby napisać na nowo.

Prawdę  tę wykładam na studiach podyplomowych, z dziedziny nowej ekonomii, Nawigatorzy Jutra w Warszawskiej Szkole Zarządzania – Szkole Wyższej.

Kiedy zaczęła się tzw. transformacja ustrojowa (89/90 r.) strona opozycyjna układu okrągłostołowego zadecydowała w sposób ostateczny o jej kierunku nie mając najczęściej żadnych ku temu kompetencji, polegając na suflerach podesłanych przez międzynarodowego lichwiarza Geoge’a Sorosa, który uprzednio dogadał się już z ekipą Jaruzelskiego i Rakowskiego.

Teraz należało tylko przekonać ludzi koncesjonowanej przez władzę komunistyczną opozycji do kontynuacji planu. Zadanie nie przysporzyło praktycznie żadnych problemów, ponieważ ekipa nowych decydentów nie myślała w kategoriach patriotycznych lecz lewicowych i kosmopolitycznych. Miała zresztą rodowód komunistyczny a nawet stalinowski.

Jej czołowymi przedstawicielami byli: Geremek, Kuroń i Michnik.

Tak bezbronna Polska wydana została na łup międzynarodowej oligarchii finansowej, czego pierwszym przejawem był tzw. plan Balcerowicza (Sorosa). Jego istota polegała na wykorzystaniu długu jako narzędzia przejęcia najcenniejszych składników majątku narodowego i likwidacji zbędnej z punktu widzenia zagranicznych korporacji konkurencji, jak również wyssaniu z Polski, za pomocą arbitrażu finansowego (sztywny kurs wymienialnego  dolara przy równoczesnym oprocentowaniu lokat złotowych dochodzącym do 100%/rok), wielu miliardów dolarów oszczędności obywateli.

W archiwum po Michale Falzmannie (odkrywcy afery FOZZ) zachował się dokument potwierdzający układ zawarty  między Sorosem a rządem PRL. Jest to list Sorosa do ministra finansów Andrzeja Wróblewskiego datowany na 31 maja 1989 r., a więc na kilka dni przed kontraktowymi wyborami 4 czerwca. Autor listu kreśli projekt przejęcia polskiego przemysłu i państwowej infrastruktury za długi poprzez powołanie specjalnej instytucji – Agencji Likwidacyjnej.

Ten nadrzędny plan był realizowany przez cały okres III RP w nieco innej formie, która była wymuszona przez nieoczekiwany przez komunistów wynik wyborów, a w konsekwencji powołanie rządu Mazowieckiego. Fakt ten spowodował, że trzeba było bardziej liczyć się z  tzw. stroną opozycyjno – solidarnościową, której znaczenie od czasu obrad okrągłostołowych znacznie wzrosło.

Niedługo później, 2 lipca 1989 r., w tygodniku Forum ukazał się przedruk z datowanego na 22 czerwca artykuł opublikowanego w dzienniku Financial Times autorstwa E. Mortimera, J. Lloyda, P. Riddella i L. Barbera.

Tekst, który przeszedł bez echa, informował o wstępnej aprobacie wyrażonej przez ekspertów rządu Rakowskiego i Solidarności dla planu George’a Sorosa, który przewidywał reformę gospodarczą opartą o drastyczne oszczędności, wymienialność złotówki i przede wszystkim prywatyzację poprzez przekazanie wszystkich przedsiębiorstw państwowych Agencji Likwidacyjnej, która zreorganizowałaby je w spółki akcyjne, a następnie przekazała 25 – 30% akcji funduszom powierniczym obsługującym zadłużenie kraju.

Zarządzający tymi funduszami (z prawem dysponowania akcjami) mieli być mianowani przez wierzycieli. Przejęcie pozostałych 75% – 70% akcji najwartościowszych przedsiębiorstw nie byłoby szczególnie trudne ze względu na gigantyczne przeszacowanie wartości dolara i innych walut w stosunku do złotówki, wynoszące nawet 10 – krotność  (nową politykę walutową zainicjował rząd Rakowskiego wprowadzając w marcu 1989 r. prawo dewizowe) oraz postponowanie polskiego kapitału tkwiącego w majątku narodowym i zasobach ludzkich.   

Ostatecznie pierwotny projekt powołania Agencji Likwidacyjnej nie został zrealizowany. Jej funkcję w pewnej mierze spełnił kilka lat później Program Powszechnej Prywatyzacji.  

Sam G. Soros w  swojej książce Underwriting democracy, oprócz opisu założenia w 1988 r. Fundacji Batorego oraz spotkań z Jaruzelskim i Rakowskim, stwierdza, że zaproponował wówczas „swego rodzaju makroekonomiczną wymianę długu na akcje polskich przedsiębiorstw”.

Latem 1989 r. po uprzednim przygotowaniu przez Sorosa gruntu do Polski przyjeżdżają jego  emisariusze: Jeffrey Sachs i David Lipton. Zwłaszcza pierwszy z nich odegra znaczącą role we wdrożeniu i uszczegółowieniu planu, który zostanie przedstawiony nowemu premierowi Tadeuszowi Mazowieckiemu i dzięki Waldemarowi Kuczyńskiemu (jedynemu ekonomiście, który rekomendował plan) będzie szybko zaakceptowany.

Kuczyński również zaproponuje Leszka Balcerowicza na stanowisko ministra finansów a zarazem twarz i wykonawcę nowej polityki gospodarczej.

Plan Sorosa/Sachsa/Balcerowicza był elementem szerszej koncepcji realizowanej w krajach rozwijających się. Był zgodny z kluczowymi założeniami tzw. Konsensusu Waszyngtońskiego, który odzwierciedlał filozofię neoliberalną prowadzącą do neokolonialnej eksploatacji krajów rozwijających się przez globalny kapitał.

Podstawowym celem Konsensusu było narzucenie krajom rozwijającym się (blok postsowiecki i tzw. kraje Południa) otwarcia własnych rynków na przepływ kapitału, towarów i usług z państw Zachodu. Oznaczało to zniesienie ograniczeń w handlu i  swobodę działalności banków, ubezpieczycieli, funduszy inwestycyjnych i innych instytucji finansowych.

Dzięki temu międzynarodowy kapitał otrzymał niepowtarzalną szansę na ekonomiczny podbój krajów nieprzygotowanych na stawienie czoła nasilającej się globalizacji. Narzucenie zasad Konsensusu nie było trudne, gdyż kraje wchodzące w orbitę wpływów Zachodu były bardzo zadłużone i dług ten stał się narzędziem szantażu: jeśli nie spełnicie naszych surowych warunków, nie możecie marzyć o jakichkolwiek ulgach w spłatach, a tym bardziej o nowych pieniądzach z MFW czy BŚ. 

Tak więc warunkiem przyznania nowych, pilnie potrzebnych budżetowi, kredytów było wasalne posłuszeństwo. Hipokryzja tej sytuacji polegała na tym, że kraje zachodnie równocześnie chroniły swój rynek i subsydiowały część gałęzi produkcji (np. rolnictwo), a odmawiały tego samego krajom podporządkowanym. Ta asymetria powodowała zalew rynku importowanymi towarami, uderzała w rodzimą produkcję, tworząc bezrobocie.

Z kolei w 1989 r. (po uwolnieniu przez rząd Rakowskiego cen żywności i wprowadzeniu nowego prawa walutowego), ze względu na ogromne przeszacowanie wartości walut, nastąpił wykup części towarów rodzimej produkcji, co skłoniło producentów do podnoszenia cen i napędziło inflację wpychając w sferę ubóstwa dużą część społeczeństwa (ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w 1989 r. o 351%).

W 1990 r. średnia inflacja wyniosła 600% (wskaźnik jednocyfrowy został osiągnięty dopiero w 1999 r.),  przeciętne płace spadły o 24,6%, realna wartość rent i emerytur o 19%, a dochody netto z rolnictwa na jednego pracującego o 63%. W 1993 r., po kilku latach wprowadzania „reform”, co najmniej 40% społeczeństwa znalazła się poniżej socjalnego minimum egzystencji (w 1989 r. było to 16,6%). 

Konsekwencją wdrażania zasad Konsensusu, w następnych latach, było stopniowe oddawanie kontroli nad finansową, produkcyjną, handlową i medialną infrastrukturą państw oraz utrwalanie systemowych mechanizmów wyzysku. Dotyczyły one zwłaszcza pasożytniczego sektora bankowego.

Pierwszym aktem tego zjawiska było wprowadzenie horrendalnego  oprocentowania kredytów, również tych udzielonych wcześniej, co pogwałciło podstawową  zasadę, według której prawo nie działa wstecz. Nastąpiło uderzenie w rolnictwo i państwowy przemysł. Polskie firmy upadały lub płaciły gigantyczny odsetkowy haracz, który następnie poprzez lokaty zamieniane na dolary były wywożone z Polski.

Było to pierwsze zastosowanie finansowej broni masowego rażenia i pierwszy spekulacyjny atak na III RP. W takiej sytuacji kapitał zagraniczny mógł z łatwością przejmować polskie przedsiębiorstwa (oblicza się , że średnia cena zakupu stanowiła ok. 10% wartości). Nierzadko były to wrogie przejęcia celem likwidacji.

Innym czynnikiem ułatwiającym przejmowanie majątku narodowego była walka z inflacją, która umożliwiała duszenie popytu wewnętrznego, co dodatkowo osłabiało polskie, głównie, państwowe firmy i otwierało rynek na import obcych towarów, obniżając konkurencyjność polskiej produkcji.

Właśnie pod hasłem walki z inflacją wprowadzono tzw. popiwek, podatek od wypłat ponadnormatywnych wynagrodzeń, który osiągnął stopę 400 -500%. Był on potężnym ciosem zadanym państwowemu przemysłowi, który z założenia był przeznaczony pod młotek. Miał też charakter demoralizujący i sprzyjał wzrostowi bezrobocia, a w szerszej perspektywie był symbolem zaciskania pasa, czyli pierwszej operacji uspołecznienia kosztów przy jednoczesnym sprywatyzowaniu zysków.

Pod hasłami prywatyzacji, liberalizacji i deregulacji dokonywała się akumulacja poprzez wywłaszczenie, przejmowanie aktywów, sfinansowanych częściowo przez kredyty epoki Gierka, a wypracowanych przez kilkadziesiąt lat pracy kilku pokoleń. Przypomina to sytuację kredytobiorcy hipotecznego, któremu bank zabrał częściowo spłacone mieszkanie, które musi dalej spłacać.

Piotr Robert Jankowski

źródło: niss.org.pl

Formularz z NeTeS



Link: „Knife and dollars” (CC BY 2.0) by kishjar?

3 Responses to “Jak bankierzy podbili Polskę”

  • Marcjan on 7 stycznia 2017

    Bankierzy łatwo nas rozmontowali. Mieli potężny aparat i finanse do dyspozycji oraz usłużne polskie pieski do pomocy. 25 września 1985 r. w Nowym Jorku Jaruzelski na spotkaniu z Davidem Rockefellerem (można powiedzieć, że wtedy zawarto Pakt Jaruzelski-Rockefeller) położył, jak owieczkę na ofiarnym stole, przed amerykańskimi spekulantami, lichwiarzami, banksterami polską gospodarkę. Dał im możliwość przejmowania naszego majątku. A potem ten plan Balcerowicza-Sorosa i ruszyła cała lawina przejmowania polskich banków i niszczenia polskiej gospodarki. Dziś jesteśmy krajem bez przemysłu. 8500 zakładów przemysłowych zlikwidowali po 89 roku. A Polacy muszą szukać pracy za granicą albo pracować w kraju za marne pieniądze. Już się tego nie da odbudować. Dlatego życzę by ten cały system finansowy, ten cały system lichwy, te wirtualne pieniądze jak najszybciej upadły.

  • badziewiak66 on 8 stycznia 2017

    Bankierzy niczego nie rozmontowali , poza tym twierdzenie że stoją za tym bankierzy jest również nieprawdziwe. Rzecz w tym, że ci sami ludzie stworzyli ZSSR, ci sami ludzie kontrolowali ZSSR i ci sami ludzie zlikwidowali ZSSR w trakcie wdrażania Nowego Porzadku Świata. Od początku istnienia ZSSR była sterowana przez Nowy Jork, Londy, Paryż i Berlin. To elity tych państw, rody królewskie, arystokracja i służący im bankierzy przeprowadzili skuteczna rewolucję w Rosji, usunęli jej elitę i ulokowali w Rosji swoich namiestników. To jest ten słynny Matrix. Największe oszustwo w dziejach świata. Elity zachodu stworzyły sobie straszaka – ZSSR, dzieki któremu mogły bez granic budować swoje kapitały, drenując kieszenie poddanych z płaconych przez nich podatków. Tylko w latach 1930-1946 elity USA wyciągnęły z budżetu USA 252 mld USD. Temu samemu celowi służyło zbudowanie państwa faszystowskiego. Armie walczące w II wojnie były sterowane z tego samego kręgu, który trzymał nici w swoim ręku i pociągał nimi tak , by zbudować nowy porządek po II wojnie, zepchnąć z piedestału Anglię, Francję i Niemcy i oprzeć świat na władzy dwóch wież, jak u Tolkiena, Mordoru – USA i Othanku – ZSSR. Komunizm został po to wymyślony przez Marksa żeby zachód uzyskał przewagę, opanował świat , by społeczeństwa zachodu zatruły gospodarki innych państw socjalizmem i wykluczyły je z wyścigu do przyszłości. Tak pozbyto się Chin, Rosji, Polski, Argentyny, Brazylii, Chile, Wenezueli, państw Europy Środkowej, Afryki, Azji. Macie namacalny dowód co się stało z Jugosławią po upadku systemu. USA i partnerzy błyskawicznie, państwa wchodzące w skład Jugosławii, ze sobą skłóciły , wbijając między nie wieczny klin niezgody, oparty na wzajemnej nienawiści. Tak samo podzielono Ukraińców, Polaków , Rosjan, Żydów, Czechów. PiS to kolejna po PO i PSL agenda tych ludzi, którzy mają dopilnować by tu nic nie wyrosło, by Polska nie wydźwignęła sie na samodzielność gospodarczą. To oni zabili Lerppera. Przygotowania do NWO rozpoczęto już dawno temu. Momentem napędowym był rok 1971 i wypowiedzenie układu z Bretton -Woods, uwolnienie pieniądza by rozłożyć nim gospodarki świata i rozsadzić państwa od wewnątrz. By się nikt nie zorientował w bloku wschodnim przygotowano ten cyrk z opozycją, stworzono Solidarność, by ludzi przekonać że uczestniczą w jakimś upadku systemu, tymczasem ci sami ludzie po prostu podjęli decyzje , że czas na jeden rząd światowy i pora pożegnać się z zabawką w postaci bloku wschodniego, Zagwarantowano tym którzy utrzymywali ten Matrix nietykalność i powodzenie, wszak wywiązali się z zadania wzrowo.

  • Robert on 8 stycznia 2017

    badziewiak66

    Polecam zrozumieć czym jest kreacja pieniądza, odsetkowość, kto zarządza systemem.
    Jeżeli to politycy rządzą światem, to dlaczego kasę zarabia finansjera?

    Politycy to marionetki, rody polityczne to sługusy.
    Oni zarabiają w milionach, a finansjera w bilionach.

    Jak zrozumiesz system bankierski, jak działa, to wtedy będziesz wiedział jakimi sługusami są rody polityczne.

    System NWO nie działa jeszcze…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *